Igumen Daniel Sokolov: życie w służbie

Anonim

Latem 2016 r. Wszystkich prawosławnych chrześcijan uderzyła straszna wiadomość o brutalnym zabójstwie opata Daniila Sokołowa.

O Maximie Sokolovie

W 1973 r. W rejonie Moskwy, w miejscowości Pushchino, urodził się Maxim Sokolov. Był zwykłym chłopcem z prostej rodziny. Jazda na rowerze, jazda gołębiami. W 1991 roku, po ukończeniu szkoły, wstąpił do szkoły wojskowej, ale w drugim roku zrezygnował, decydując się na służbę w wojsku. Po wojsku poszedł na studia, ale tutaj nie podobało mu się. Relacje z dziewczynami Maximem nie rozwinęły się, był bardzo nieśmiały i skromny. Spędzał dużo czasu czytając książki, myśląc o życiu. Szczególnie uwielbiał twórczość Maxima Sokolova Fiodora Dostojewskiego. Jak powiedział później biskup Jan, to właśnie Dostojewski stał się przyczyną głębokiej wiary przyszłego opata Daniela.

Nowicjusz

Maxim zaczął służyć Bogu i głosić wiarę chrześcijańską jako nowicjusz w klasztorze Danilovsky w Trójcy Świętej, który znajduje się w Peresławiu-Zaleskim. Przybywający tu przyszły hegumen Daniel Sokolov nigdy nie żałował swojego wyboru, nigdy nie wątpił w swoją wiarę. Przecież, jak myślał, bez względu na to, co zaczął, gdziekolwiek wszedł, wszystko nie było w porządku, wszystko nie podobało mu się. Prawdopodobnie sam Pan prowadził go w ten sposób. Tonsura klasztorna została wykonana w 1999 r., W tym samym roku Daniel Sokolov otrzymał rangę diakona, a następnie kapłana. Hieromonk Daniel spędził dziesięć lat w klasztorze Trójcy i Danilowa. Do 2009 r. Prowadził nabożeństwo u biskupa Johna. Wnieśli ogromny wkład w odbudowę klasztoru, karmili parafian. Maxim Sokolov ukończył Moskiewskie Seminarium Teologiczne w 2005 r. I zaczął pomagać mnichom prowadzonym przez opata Jana przywrócić klasztor Wniebowzięcia Adriano-Poshekhonsky. W Peresławie, skąd rozpoczął swoją duchową ścieżkę, Daniel powrócił w 2012 r. Jako działający szef klasztoru.

Hegumen

Po dwóch latach służby w klasztorze, rektorze, dnia 19 marca 2014 r., Daniel, decyzją Świętego Synodu, został mianowany hegumonem. Tak pojawił się opat Daniel Sokolov. Parafianie i monastycyzm zakochali się w nim za jego łagodne usposobienie, miłość do ludzi i dobroć. Igumen Daniel Sokolov kochał dzieci, pomagał sierotom w każdy możliwy sposób, odwiedzał jednostki wojskowe. Żołnierze mogli długo rozmawiać z nim o całej służbie, Daniel pomagał im słowem i modlitwą. Cierpienie, ludzie pozbawieni pomocy i nieszczęśliwi przybyli ze wszystkich miast, aby być w jego służbie, tak że w duszy zrodziło się światło nadziei dla najlepszych, co hegumen pomógł uwierzyć.

Umrzeć nie znaczy zniknąć z pamięci.

Igumen Daniil Sokolov zmarł 7 lipca 2016 r. Jego nowicjusz został brutalnie zamordowany przez nowicjusza Aleksandra Szuleszowa, zadając kilkadziesiąt uderzeń nożem. Mnisi zaczęli się martwić, że opat nie był obecny podczas porannego nabożeństwa, co nigdy nie miało miejsca. Jeden z nowicjuszy poszedł do swojej celi i znalazł już martwe ciało przeora. Zabójstwo opata Daniela Sokołowa było prawdziwą tragedią dla monastycyzmu, parafian i całego rosyjskiego Kościoła prawosławnego. Został opisany jako żywa ikona: cicha, spokojna, z łagodnym usposobieniem. Kochał wszystkich i wszystko, nigdy nie podnosił głosu, modlił się dużo o zdrowie wszystkich ludzi, o resztę przedwczesnych zmarłych. Sam zaakceptował nowych nowicjuszy, w tym swojego przyszłego mordercę, pomagając im w każdy sposób i kierując ich na właściwą ścieżkę. Dzięki tym informacjom policja odmówiła wydania zabitego opata z powodu osobistej niechęci do nowicjusza.

Aleksandra Szuleszowa znaleziono w lesie, wzdłuż autostrady Wołgi, szedł w kierunku przeciwnym do klasztoru, który stał się jego domem. Kiedy został zatrzymany, nie stawiał oporu. Podczas przesłuchania przyznał, że chce otrzymywać pieniądze i drogie ikony i relikwie kościelne. Ale ponieważ klasztor należy do najbiedniejszych w Rosji, hegumen odmówił. Pieniądze i złoto, po prostu nie miał. Aleksander rozgniewał się i zabił swojego mentora, którego szczerze żałuje. Pogrzeb odbył się 10 lipca. Hegumen Daniel Sokolov pozostał w sercach i umysłach wszystkich wierzących jako jeden z najlepszych kapłanów, prawdziwy posłaniec Boga.