Dlaczego w metrze nie ma urn wyborczych

Anonim

Dobrze wychowany człowiek różni się od złego, w szczególności faktem, że nigdy nie rzuci na podłogę ani na ziemię ani lejce, niedopałków papierosów ani niczego innego, co należy do kategorii śmieci - przyniesie je do urny. Problem polega na tym, że nie zawsze można znaleźć urnę.

Brak koszy na śmieci na ulicach, w parkach i na placach - jedno z najczęstszych roszczeń władz miasta przez obywateli. W niektórych przypadkach jest to spowodowane zwykłą kradzieżą, ale są miejsca, gdzie urna nigdy się nie zdarza. Jedno z tych miejsc - metro.

Nie ma potrzeby


Do pewnego stopnia brak pojemników na śmieci na stacjach metra wynika z faktu, że nie są tam potrzebne. Czas spędzany przez osobę w metrze jest bardzo krótki, w tym czasie nie powinien gromadzić niczego, co należy wyrzucić.
Palenie i picie alkoholu w metrze jest zabronione, dlatego nie powinno być mowy o tym, gdzie rzucić niedopałkiem lub pustą puszką po piwie.
Jedzenie w metrze również nie jest akceptowane, a niektóre rodzaje żywności są nawet zabronione pod groźbą kary, np. Lodów, ponieważ mogą plamić ubrania innych pasażerów.
W związku z tym brak urn wyborczych w metrze wynika z faktu, że nie mieliby oni nic do wyrzucenia. To prawda, nie wszyscy pasażerowie przestrzegają zasad, niestety, ale nikt nie jest zmuszony polegać na sprawcach. Dlatego też pojemniki w metrze nie instalują się, chociaż konieczne jest codzienne czyszczenie ogromnej ilości śmieci.

Niebezpieczeństwo urny w metrze


Brak urn wyborczych w metrze jest wyjaśniony nie tylko ich bezużytecznością, ale także niebezpieczeństwem, jakie mogą stwarzać.
Faktem jest, że nie zawsze tak było. Na przykład w latach 80. w londyńskim metrze urny były w wystarczającej liczbie. Z powodu jednego z nich katastrofa uderzyła w 1987 roku.
Katastrofa wybuchła na stacji King Cross. W jednym z pojemników ktoś rzucił zapałkę, zapominając o zapłacie. Najprawdopodobniej był palaczem. Oczywiście w metrze w Lodnonie nikt nie odwołał zakazu palenia, ale niestety we wszystkich krajach są ludzie, którzy ignorują zasady i zakazy.
Z meczu zaświeciły śmieci w urnie. Potem ogień zaczął się rozprzestrzeniać. W końcu stacja rozpoczęła wielki pożar, w którym zginęło ponad 30 osób. Ponieważ niemożliwe jest śledzenie każdego gwałciciela zasad, lepiej jest całkowicie wykluczyć prawdopodobieństwo takich incydentów poprzez usunięcie urn wyborczych.
Obecnie, wraz z pożarami, istnieje jeszcze inne niebezpieczeństwo - akty terrorystyczne. Urn - jedno z najwygodniejszych miejsc, w których można ukryć ładunek wybuchowy. Im mniej terroryści będą mieli okazję wykonać swoje plany przestępcze, tym bezpieczniej, więc nie powinno być żadnych skrzyń w metrze.

  • Dziesięć odpowiedzi na pilne pytania dotyczące metra w Petersburgu w 2019 roku